Wieczór 1 lutego 2026 roku w Los Angeles był wyjątkowy dla wszystkich fanów muzyki chrześcijańskiej i gospel. Choć gala Grammy 2026 kojarzy się nam często z wielkim przepychem i błyskiem fleszy, w kategoriach poświęconych muzyce wiary (CCM i Gospel) panowała atmosfera pełna wzruszeń, wzajemnego szacunku i poczucia wspólnoty. Tegoroczne nagrody pokazały, że dobra muzyka to nie tylko technika, ale przede wszystkim serce i przesłanie, które trafia do każdego z nas.
Spotkanie dwóch legend
Jednym z najbardziej poruszających momentów wieczoru było ogłoszenie zwycięzcy w kategorii Najlepsze Wykonanie/Utwór Gospel. Statuetka trafiła w ręce CeCe Winans, która do współpracy zaprosiła legendarną Shirley Caesar. Ich wspólna pieśń pod tytułem Come Jesus Come to coś więcej niż tylko radiowy hit. To spokojna, głęboka modlitwa, która wybrzmiała w sercach wielu słuchaczy.
Dla CeCe Winans była to już osiemnasta nagroda Grammy w karierze. Mimo tak ogromnej liczby wyróżnień, artystka odebrała nagrodę z dużą skromnością. Ten duet był pięknym symbolem tego, jak starsze i młodsze pokolenia mogą wspólnie tworzyć coś ponadczasowego. Wygrana ta przypomniała nam, że tradycyjne brzmienia gospel wciąż mają w sobie niezwykłą moc przyciągania.
Grammy 2026 – Niezwykły duet: Nadzieja ponad podziałami
W kategorii Najlepsze Wykonanie/Utwór CCM (Współczesna Muzyka Chrześcijańska) wydarzyło się coś, co wielu obserwatorów uznało za najważniejszy „most” tegorocznej gali. Nagrodę zdobyli Brandon Lake oraz Jelly Roll za utwór Hard Fought Hallelujah.
Dlaczego to zwycięstwo było tak ważne? Brandon Lake to jeden z najpopularniejszych obecnie liderów uwielbienia, natomiast Jelly Roll to artysta, który przeszedł długą i trudną drogę życiową, zanim odnalazł swoje miejsce w muzyce country i chrześcijańskiej. Ich wspólny utwór opowiada o trudach życia i o tym, że wdzięczność można odnaleźć nawet w najcięższych chwilach. To piosenka dla każdego, kto kiedykolwiek czuł się zagubiony. Ich sukces pokazuje, że muzyka chrześcijańska otwiera się na nowe twarze i nie boi się trudnych tematów.
Albumy, które warto znać
Tegoroczne Grammy nagrodziły również albumy, które w 2025 roku towarzyszyły wielu osobom w ich codzienności. Wybory Akademii były bardzo różnorodne, dzięki czemu każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
- Najlepszy Album Gospel: Tutaj triumfował duet Darrel Walls i PJ Morton z płytą Heart Of Mine. To album bardzo bliski słuchaczowi, niemal intymny. PJ Morton, znany szerszej publiczności z zespołu Maroon 5, po raz kolejny pokazał, że jego korzenie są głęboko osadzone w muzyce duszy (soul) i wierze.
- Najlepszy Album CCM: Nagrodę odebrał Israel Houghton wraz z grupą New Breed za album Coritos Vol. 1. To radosna płyta, która czerpie z latynoskich rytmów. Słuchając jej, trudno się nie uśmiechnąć – przypomina ona o tym, że wiara to także radość i wspólne świętowanie.
- Najlepszy Album „Roots” Gospel: W tej kategorii, która skupia się na tradycyjnych brzmieniach, zwyciężył The Brooklyn Tabernacle Choir. Ich płyta I Will Not Be Moved nagrana na żywo przenosi słuchacza prosto do środka wielkiego chóru, dając poczucie siły i jedności.

Kto jeszcze zasłużył na uwagę?
Choć statuetkę Grammy 2026 otrzymali nieliczni, warto wspomnieć o nominowanych, których twórczość również mocno zaznaczyła się w minionym roku. Wśród nich znalazł się raper Lecrae, który od lat udowadnia, że hip-hop może nieść pozytywne wartości, oraz młody artysta Forrest Frank, który podbił internet swoimi radosnymi piosenkami tworzonymi w domowym zaciszu. Ich obecność na gali to dowód na to, że muzyka chrześcijańska stale się rozwija i szuka nowych sposobów dotarcia do młodych ludzi.
Dlaczego nagrody GRammy 2026 są ważne?
Jako dziennikarz śledzący rynek muzyczny od lat, widzę, że tegoroczna gala Grammy w kategoriach Gospel i CCM była celebracją autentyczności. Artyści, których nagrodzono, nie starają się nikogo udawać. Śpiewają o swoich błędach, o radościach i o tym, co dla nich najważniejsze.
Dla nas, słuchaczy, to dobra wiadomość. Oznacza to, że muzyka, której słuchamy w chwilach wyciszenia czy modlitwy, stoi na najwyższym światowym poziomie artystycznym. Nie musi konkurować z wielkimi gwiazdami pop – ona po prostu idzie własną drogą, znajdując miejsce w sercach milionów ludzi na całym świecie.
Podsumowanie zwycięzców:
- Utwór Gospel: CeCe Winans i Shirley Caesar – Come Jesus Come
- Utwór CCM: Brandon Lake i Jelly Roll – Hard Fought Hallelujah
- Album Gospel: Darrel Walls i PJ Morton – Heart Of Mine
- Album CCM: Israel & New Breed – Coritos Vol. 1
- Album Roots Gospel: The Brooklyn Tabernacle Choir – I Will Not Be Moved
Mamy za sobą wieczór, który przypomniał nam, że niezależnie od gatunku – czy to chóralne gospel, czy nowoczesny rock chrześcijański – najważniejsza jest szczera historia, którą artysta chce się z nami podzielić.




