Kilka dni temu na ekranach kin w Polsce pojawił się film pt. „Posłani” w reżyserii Dariusza Walusiaka. To kolejny film dokumentalny, który porusza temat wiary chrześcijan we współczesnym świecie. Polecam – warto obejrzeć. – pisze o filmie ks. Sławomir Kostrzewa.
Zorganizuj pokaz filmu w swoim kinie: Jak zorganizować pokaz? – Rafael Film
Główną osią narracyjną filmu jest historia pielgrzymki pokutnej, podjętej przez młodego mężczyznę, neofitę. Niosąc na swoich ramionach krzyż, przemierza Polskę „wzdłuż i wszerz”. Pragnie własnymi stopami „nakreślić” krzyż na polskiej ziemi – znak Bożego błogosławieństwa. Razem z nim idziemy przez wsie, miasteczka i miasta, przyglądamy się reakcjom mijanych ludzi. Niejako przy okazji dowiadujemy się o życiu naszego bohatera sprzed nawrócenia, o momencie spotkania Boga i o misji, którą pragnie realizować: nieść światu przesłanie o miłosierdziu Jezusa Chrystusa.
W filmie poznajemy także innych ludzi, którzy dzielą się swoimi świadectwami nawrócenia, spotkania z Bogiem i różnych sposobów, przez które pragną obecnie głosić prawdę o Bogu, który żyje i o Jego miłości do ludzi. Przewijające się przez kolejne minuty filmu historie tych ludzi, ciekawie opowiedziane i pięknie sfilmowane, uświadamiają nam, katolikom żyjącym w coraz bardziej zlaicyzowanym kraju, że Bóg nieustannie powołuje ludzi, którymi chce się posługiwać i wzbudza w ich sercach pragnienie radykalnego pójścia za Nim. W ten sposób Bóg walczy o dusze Polaków i ludzi na całym świecie; szuka zagubionych i poranionych, wątpiących i tych, którzy świadomie Go odrzucili.
Dla wielu ludzi ukazane w filmie świadectwa umocnią ich wiarę i być może staną się okazją do zadania sobie pytania: a co ja robię dla Boga? Czy nadal chcę być letnim katolikiem, kimś, kogo nie stać na nic więcej niż na pretensje, krytykę i roszczeniowość? „Obyś był zimny albo gorący!” (Ap 3,15) – te słowa pojawiały mi się w sercu, oglądając ten film. Liczę na to, że pojawią się także w sercu niejednego widza.
Warto dodać, że jest to film o ludziach świeckich. Znamienne, że w filmie „Posłani” nie pojawiają się wypowiedzi osób duchownych: sióstr i księży. To nie znaczy, że ich nie ma, przewijają się w tle, a jedną z ważniejszych postaci filmu jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Ta pozorna nieobecność duchowieństwa nie oznacza, iż autorzy nie liczą się z ich posługą, ale raczej ma wzmocnić w widzach przekonanie, jak wiele może zrobić dla Kościoła i w Kościele osoba świecka, oczywiście działając w strukturach Kościoła i w posłuszeństwie pasterzom. Stąd ważny zabieg autorów, by w kilku fragmentach umieścić osobę biskupa.
Można oczywiście dyskutować o tym, jak i na ile osoba świecka może włączać się w ewangelizację, aby było to realne budowanie Kościoła, a nie podkopywanie jego fundamentów i tworzenie podziałów.
Można też zastanawiać się nad tym, na ile mówiąc o swoim nawróceniu, mierzymy się z prawdziwym doświadczeniem Boga, a na ile z fałszywym mistycyzmem.
Można pytać, jakie są motywacje osób stojących za niektórymi akcjami ewangelizacyjnymi, które niebezpiecznie ocierają się o świat biznesu lub dają popularność osobowościom żądnym uwagi, uznania, władzy, skłonnych do manipulowania ludźmi.
Mamy świadomość, że jak wśród duchownych, tak i wśród świeckich, zdarzają się osoby, które ewangelizując, nie liczą się z urzędem pasterskim Kościoła katolickiego (jeden z bohaterów filmu odwołuje się do funkcjonującej poza strukturami Kościoła katolickiego wspólnoty Miłość i Miłosierdzie założonej i kierowanej przez suspendowanego ks. Daniela Galusa) albo wykorzystują Pana Boga do robienia sobie na Nim popularności, tworzenia zasięgów i zarabiania.
Można też dyskutować, jak cienka jest granica między natchnieniem pochodzących od Bożego Ducha, a zwiedzeniem demonicznym, które może dać człowiekowi ułudę mistycznych darów, dla zwiedzenia ludzi.
Film, pokazując różne przykłady współczesnych świadków wiary, stwarza zatem szerokie pole do dyskusji na powyższe pytania, ale także może dodać odwagi ludziom, którzy „oddolnie” pragną ewangelizować, ale nie wiedzą jak zacząć działać i czy to w ogóle ma sens.
ks. Sławomir Kostrzewa
Czytaj także: „Posłani” – odwaga, wiara i wspólnota. Film o duchowej przemianie Polaków już 22 maja w kinach
TAG: POSŁANI , KINO, FILM, RECENZJA, KS. SŁAWOMIR KOSTRZEWA



