odzyskany

Sierpień to miesiąc trzeźwości. „Odzyskany” pokazuje, że z uzależnienia można wyjść. Bp Bronakowski: „To rodzaj rekolekcji”

14 sierpnia, w liturgiczne wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego – patrona ruchu trzeźwości w Polsce, do kin trafi film „Odzyskany” w reżyserii Marcina Kwaśnego. To poruszająca opowieść o rodzinie naznaczonej dramatem alkoholizmu, o ranach zadanych przez najbliższych oraz o trudnej, ale możliwej drodze ku pojednaniu i odzyskaniu własnego życia. Premiera filmu przypada w sierpniu – miesiącu, w którym Kościół w Polsce szczególnie zwraca uwagę na problem uzależnień i zachęca do podejmowania dzieła abstynencji w intencji osób dotkniętych nałogiem.

CZYTAJ: LATO Z RAFAELEM 2026: PORUSZAJĄCE PRZEDPREMIERY. „ODZYSKANY” – DEBIUT REŻYSERSKI MARCINA KWAŚNEGO Z PORUSZAJĄCĄ HISTORIĄ!

„Odzyskany” to pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego – aktora znanego z wielu produkcji filmowych i teatralnych. Obraz podejmuje jeden z najbardziej bolesnych problemów społecznych: dramat uzależnienia od alkoholu i jego konsekwencje dla całych rodzin.

Głównym bohaterem jest Janek (Filip Gurłacz) – młody człowiek, który przedwcześnie musiał dorosnąć. Zamiast spokojnego wejścia w dorosłość, każdego dnia walczy o przetrwanie. Opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska), a jednocześnie zmaga się z traumą dzieciństwa naznaczonego nieobecnością i alkoholizmem ojca (Andrzej Mastalerz). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej desperackie decyzje, pogłębiając własne problemy.

Kiedy wydaje się, że nie ma już żadnego wyjścia, do jego życia powraca ojciec – człowiek, który najbardziej go zawiódł. To spotkanie rozpoczyna trudną drogę konfrontacji z przeszłością, winą, cierpieniem i pytaniem o możliwość przebaczenia.

Film spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem osób zajmujących się problematyką uzależnień, duszpasterstwem i pomocą rodzinom dotkniętym alkoholizmem.

Bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości, podkreśla, że „Odzyskany” jest nie tylko dziełem filmowym, ale także głęboką refleksją nad ludzkim cierpieniem i możliwością przemiany. „To przejmujący i poruszający film o mierzeniu się młodego człowieka z brutalnie twardą rzeczywistością, w jakiej przyszło mu żyć. Żaden widz nie pozostanie obojętny na los głównego bohatera tego filmu” – zaznacza bp Bronakowski.

Hierarcha zwraca uwagę, że obraz pokazuje moc miłości, która potrafi przekroczyć nawet najtrudniejsze doświadczenia: „Największe nawet cierpienie czy kryzys nie zabija w nas tego, co w człowieczeństwie ważne i piękne: wrażliwości, tęsknoty za miłością, zdolności do przebaczenia i pojednania”.

Według bp. Bronakowskiego film może stać się dla widzów szczególnym doświadczeniem duchowym: „To coś więcej niż profesjonalnie zrobiony film. To rodzaj rekolekcji, które każdemu z widzów pomagają konfrontować się z jego własną postawą wobec Boga, samego siebie i drugiego człowieka”.

Ks. Marek Dziewiecki, doktor psychologii, rekolekcjonista i specjalista w dziedzinie profilaktyki oraz terapii uzależnień, zwraca uwagę na siłę przesłania filmu:

„Odzyskany” to film, który obejrzałem z zapartym tchem. Świetny scenariusz i znakomite prowadzenie aktorów przez Marcina Kwaśnego. I to w jego reżyserskim debiucie!”

Kapłan podkreśla, że film niesie przesłanie nadziei dla osób, które znalazły się w sytuacjach pozornie bez wyjścia: „Ten film przywraca wiarę w to, że w najbardziej nawet dramatycznej sytuacji człowiek dysponuje zdolnością wytrwania i przemiany, która zaskoczy nawet jego samego”.

Rafał Porzeziński, trener terapii uzależnień i publicysta, podkreśla, że „Odzyskany” należy do tych filmów, które nie kończą się wraz z napisami. „Są filmy, które kończą się wraz z napisami. Są też takie, które właśnie wtedy zaczynają swoją najważniejszą pracę — w głowie, pamięci i sumieniu widza. «Odzyskany» należy do tej drugiej, znacznie rzadszej kategorii”.

Jego zdaniem film pokazuje dramat uzależnienia bez uproszczeń i jednocześnie przypomina o godności człowieka: „Człowiek uzależniony nie przestaje być odpowiedzialny za wyrządzone krzywdy, ale nie przestaje też być człowiekiem. Nie jest wyłącznie swoją chorobą. Nie jest sumą najgorszych czynów. Dopóki żyje, może próbować wrócić”.

Porzeziński zwraca uwagę, że film dotyka także problemu ran rodzinnych, szczególnie relacji ojca i syna: „«Odzyskany» opowiada właśnie o tym, że dziedziczone cierpienie nie musi stać się dziedziczonym wyrokiem. Przebaczenie nie oznacza amnezji ani uznania zła za dobro. Pozwala jednak przeciąć łańcuch, którym przeszłość przykuwa człowieka do najgorszych chwil jego życia”.

Premiera „Odzyskanego” przypada w wyjątkowym momencie. Sierpień jest w Polsce tradycyjnie miesiącem abstynencji. Od 1984 roku Konferencja Episkopatu Polski zachęca wiernych, aby był to czas dobrowolnego powstrzymania się od alkoholu w intencji osób uzależnionych, ich rodzin oraz całej ojczyzny.

Wybór daty premiery – 14 sierpnia, wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego – ma szczególne znaczenie. Święty franciszkanin, który oddał życie za drugiego człowieka w niemieckim obozie Auschwitz, jest patronem ruchu trzeźwości w Polsce. Jego życie przypomina o sile ofiary, miłości i odpowiedzialności za bliźnich.

„Odzyskany” wpisuje się w tę perspektywę, pokazując, że nawet po największych upadkach możliwa jest droga powrotu, a człowiek – dzięki łasce, pomocy innych i własnej decyzji – może odzyskać wolność.

„Odzyskany” w kinach od 14 sierpnia 2025 r. Pokazy przedpremierowe rozpoczną się 2 sierpnia. Lista kin dostępna jest na stronie dystrybutora: https://rafaelfilm.pl/odzyskany/

Przewijanie do góry