Polski film o św. Józefie niespodziewanie zdobywa zagraniczne kina. „Opiekun” w reżyserii Dariusza Reguckiego trafił do Top 10 box office w Brazylii już w dniu premiery, a w pierwszy weekend awansował do ścisłej czołówki. Produkcja, która powstała dzięki wsparciu tysięcy widzów, jest dziś wyświetlana w ponad 100 kinach i konsekwentnie podbija kolejne rynki na świecie.
Film zadebiutował tam 12 marca 2026 roku i już w dniu premiery znalazł się w pierwszej dziesiątce zestawienia box office. W pierwszy weekend wyświetlania awansował do ścisłej czołówki – Top 4 – i obecnie prezentowany jest w ponad 100 kinach w całym kraju. Sukces ten potwierdza rosnące zainteresowanie widzów historią inspirowaną postacią św. Józefa – patrona rodzin i opiekuna Świętej Rodziny.
Międzynarodowa dystrybucja filmu dynamicznie się rozwija. „Opiekun” trafił już do kin w 13 krajach, a w najbliższych tygodniach planowane są kolejne premiery – w Kolumbii (16 kwietnia), Stanach Zjednoczonych (23 kwietnia) oraz w Ekwadorze (21 maja).
– Pracując nad tym filmem, jeszcze wyraźniej dostrzegłem, jak bardzo postać św. Józefa odpowiada na współczesny kryzys ojcostwa i odpowiedzialności. Jego przykład – cichej siły, wierności i obecności – okazuje się dziś niezwykle uniwersalny. Sukces filmu w różnych częściach świata tylko to potwierdza – podkreśla Przemysław Wręźlewicz, szef Rafael Film.
„Opiekun” to historia małżeństwa przeżywającego poważny kryzys. Dominika – utalentowana skrzypaczka – oraz Robert, ambitny dziennikarz lokalnego radia, zmagają się z problemami finansowymi i rozpadem relacji. Punktem zwrotnym okazuje się zawodowe zadanie Roberta, który ma przygotować materiał o świadectwach osób twierdzących, że doświadczyły cudów za wstawiennictwem św. Józefa. W trakcie pracy odkrywa, że jego własne życie zaczyna splatać się z historiami pielgrzymów.
Film łączy elementy fabularne i dokumentalne, tworząc wielowymiarową opowieść o wierze, odpowiedzialności i sile rodziny. W rolach głównych występują Rafał Zawierucha, Karolina Chapko oraz Radosław Pazura. Za reżyserię, scenariusz i muzykę odpowiada Dariusz Regucki (we współpracy z Bartoszem Geislerem i Aleksandrą Polewską-Wianecką), a autorem zdjęć jest Michał Bożek.
Produkcja powstała dzięki wsparciu społeczności – projekt został sfinansowany przez ponad 5 tysięcy darczyńców z Polski i zagranicy, co czyni „Opiekuna” jednym z najbardziej wyjątkowych przedsięwzięć filmowych ostatnich lat.
Rosnąca popularność filmu pokazuje, że historia św. Józefa – postaci często pozostającej w cieniu – trafia dziś do widzów na całym świecie, odpowiadając na uniwersalne pytania o miłość, odpowiedzialność i sens rodzinnych relacji.
Film „Opiekun” jest dostępny online – można go oglądać na platformie VOD:
OPIEKUN – POLSKI FILM RELIGIJNY
Zobacz także: 200 tysięcy widzów mimo małej liczby seansów. „Najświętsze Serce” zaskakuje kina w Polsce
Czytaj także: POLSKI FILM RELIGIJNY O ŚWIĘTYM JÓZEFIE PODBIJA ŚWIAT
Świadectwo po obejrzeniu filmu OPIEKUN:
Parę lat wcześniej zdradziłam mojego męża. Na tamten czas nie chodziło nawet o sytuację materialną, ale mój mąż tak bardzo zatracił się w pasji, że wpadłam w ramiona innego mężczyzny z powodu licznych braków i zaniedbań. Ten film… Odkopał tę historię w naszym życiu, która jak się okazało — nie była przepracowana.
Mój mąż się dowiedział o tej zdradzie i podjął decyzję, że mi wybaczy.
Po tej zdradzie zaczęliśmy życie od nowa… Życie po zdradzie jest i dla jednej, i dla drugiej strony bardzo ciężkie. My tego razem nigdy nie przepracowaliśmy, nie przegadaliśmy. Niby on mi wybaczył, ale to nie było do końca uleczone. Na tym filmie siłą rzeczy wróciły trudne emocje i wspomnienia, i dla mnie, i dla niego.
Mój mąż widział siebie w Robercie, a ja siebie widziałam w Dominice… Te wszystkie emocje były namacalne… Wiem, że większość ludzi na sali kinowej zaczęła oceniać ją, że to ona dopuściła się zdrady, ale ja ją rozumiem…
To był taki pierwszy moment, kiedy zrozumiałam też mojego męża. Wcześniej nie doceniałam tego, jak on mnie kocha. Cieszyłam się, że mi to wybaczył, ale myślałam: To w sumie była twoja wina. Ja bym tego nie zrobiła, gdybyś ty mnie inaczej traktował.
Pojęłam dopiero, jak on mnie kocha, patrząc na Roberta w tym filmie, i myślę, że on też zrozumiał tę historię, patrząc na Dominikę z mojego punktu widzenia.
Mój mąż bardzo przeżył ten film, bo widziałam, że płakał pod koniec. Ja też się popłakałam, ale nie rozmawialiśmy o tym. Od premiery jednak wszystko się zmieniło. Po filmie wszystko we mnie wezbrało. Wieczorem pobiegłam do niego w ramiona, zaczęłam płakać i dziękować mu za to, jak bardzo mnie kocha i przepraszać za wszystko, co zrobiłam.
A on pytał tylko, ale co się stało? Powiedz mi — nie mógł tego zrozumieć.
To niesamowite jak moje serce się zmieniło po obejrzeniu tego filmu. Ja po prostu szłam na film z pogardą do mojego męża, a wyszłam pełna miłości. Gdyby nie ten film, nie zobaczyłabym, jak mój mąż nas kocha i że ta sytuacja materialna w tym wszystkim nie ma takiego znaczenia. To niesamowite jak Pan Bóg przemienia serce i potrafi to zrobić tak „o”.
Jak ktoś mi powie, że Pan Bóg nie istnieje, to ręce opadają. Jak nie Pan Bóg to kto? Po ludzku nie dzieją się takie rzeczy, gdyby nie Pan Bóg to już dawno by się to rozpadło.
Owocem tego filmu jest to, że codziennie będziemy modlić się całą rodziną do św. Józefa. Będziemy powierzać naszą rodzinę, żeby on się nią opiekował jak najlepiej i tak jak był mi odległy, to teraz jest najlepszym przyjacielem.
M.
TAG: ŚWIĘTY JÓZEF, ŚWIADECTWO, POLSKI FILM RELIGINY



