Marek Kamiński CAMINO

Marek Kamiński o filmie „Camino dla opornych” (2026): „Kryzysy oczyszczają i zmieniają”

4400 kilometrów z Królewca do Santiago de Compostela, droga „od rozumu do wiary” i poczucie pustki po zdobyciu biegunów. Marek Kamiński w rozmowie z Anną Pawelec w programie „Przemiana” opowiada o własnym Camino i filmie „Camino dla opornych”. W historii filmowych bohaterów odnajduje bliskie sobie doświadczenia, a istotę wędrówki widzi przede wszystkim w spotkaniu z drugim człowiekiem.

Czytaj także: JASIEK MELA O FILMIE CAMINO DLA OPORNYCH

Marek Kamiński, podróżnik i polarnik, przeszedł 4400 kilometrów z Królewca do Santiago de Compostela. Swoją wędrówkę określa jako drogę „od rozumu do wiary”. W programie „Przemiana” rozmawia o tym, co łączy jego doświadczenia z przesłaniem filmu „Camino dla opornych” – opowieści o ludziach, których wspólna droga konfrontuje z własnymi ograniczeniami i daje szansę na zmianę.

– Odkryłem takie wątki, które gdzieś były w mojej drodze życia – mówi Kamiński, odnosząc się do filmu.

Szczególnie poruszyła go historia Estelli, dziewczyny idącej z protezą, która przywołała wspomnienie Janka Meli, towarzysza jego wypraw na bieguny. Znalazł też osobiste odniesienie w postaci Adama, jednego z bohaterów filmu, który rapuje. Podobnie robi syn podróżnika.

Dla Kamińskiego najważniejszym elementem pielgrzymowania nie jest jednak pokonany dystans, lecz relacje, które rodzą się po drodze. To właśnie spotkanie z drugim człowiekiem może stać się początkiem prawdziwej przemiany.

– Myślę, że solą Camino są inni ludzie. I to spotkanie z drugim człowiekiem, otwarcie na niego zmienia. To jest esencja Camino – podkreśla.

Podróżnik dostrzega ten sam mechanizm w filmie „Camino dla opornych”. W centrum opowieści znajduje się relacja Adama i Freda, która rozwija się podczas wspólnej wędrówki. Droga staje się przestrzenią, w której bohaterowie mogą zobaczyć siebie nawzajem inaczej niż w codziennym życiu.

– Film opowiada o spotkaniu między Adamem i Fredem, ale spotkaniu w drodze, zwłaszcza gdy opadają maski. Właśnie na Camino opadają maski, dzięki czemu ludzie mogą się spotkać bardziej tacy, jacy są, otwarci na siebie bez wszystkich form, które nabyli w życiu – mówi Kamiński.

To właśnie ten aspekt filmu szczególnie mocno współgra z jego własnym doświadczeniem. Na szlaku nie liczą się wyłącznie dotychczasowe osiągnięcia, role społeczne czy wizerunek, który człowiek buduje na co dzień. Wspólna droga pozwala spotkać się bardziej autentycznie.

W rozmowie z Anną Pawelec Kamiński wraca również do wypraw polarnych i refleksji, które przyszły po wielkich sukcesach.

– Zdobyłem bieguny w świecie materialnym, poczułem pustkę – przyznaje.

Z czasem zrozumiał, że realizacja ambitnych celów nie zawsze odpowiada na najważniejsze pytania. Camino pojawiło się w jego życiu jako kolejne wezwanie, ale tym razem prowadzące także w głąb siebie.

– Myślę, że w moim przypadku Camino mnie zawołało, tak samo jak bieguny – mówi.

Podróżnik zwraca uwagę również na duchowy wymiar Europy. Wspomina kościoły we Francji, które spotykał podczas wędrówki, a które dziś pełnią funkcję muzeów i pozostają puste.

– Europa to rzeczywiście duchowa pustynia – ocenia.

Jednocześnie Camino postrzega jako doświadczenie ważne nie tylko dla osób poszukujących duchowości, ale również dla podróżników, którzy chcą lepiej poznać siebie i innych.

– Camino to pozycja obowiązkowa dla podróżników, ale myślę, że podszedłem do tego inaczej – podkreśla.

Zarówno w osobistej historii Marka Kamińskiego, jak i w filmie „Camino dla opornych” droga staje się czymś więcej niż fizycznym wyzwaniem. To spotkanie, podczas którego mogą pojawić się kryzysy, zniknąć maski i narodzić się relacje, na które wcześniej nie było miejsca.

Film „Camino dla opornych” trafi do polskich kin 30 października 2026 roku. To opowieść o drugich szansach, relacjach i możliwości odnalezienia siebie dzięki spotkaniu z drugim człowiekiem.

Więcej informacji, zwiastun i materiały o filmie: https://rafaelfilm.pl/camino/

TAG: Marek Kamiński, Marek Kamiński o filmie Camino dla Opornych

Czytaj także:

Ponad 1,2 mln widzów we Francji, Alexandra Lamy w roli głównej i 800 kilometrów pieszej wędrówki, która staje się początkiem życiowej zmiany. „Camino dla opornych” to francuska komedia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Film trafi do polskich kin 30 października 2026 roku.

We Francji film zobaczyło już ponad 1,2 mln widzów. Teraz historia nietypowego duetu, który rusza na Drogę św. Jakuba, trafi do polskich kin. „Camino dla opornych” (oryg. „Compostelle”) opowiada o spotkaniu dwóch bardzo różnych osób, które początkowo niewiele ze sobą łączy.

Fréd jest nauczycielką z 15-letnim stażem. Po niefortunnym incydencie z uczennicą zostaje zawieszona w pracy. Adam ma 17 lat, wybuchowy charakter, trudną przeszłość i problemy z agresją. Oboje potrzebują zmiany, choć żadne z nich specjalnie się do niej nie garnie.

Za namową przyjaciółki Fréd podejmuje się pracy mentorki Adama w ramach programu dla młodzieży znajdującej się w trudnej sytuacji. Ich zadanie jest nietypowe: wspólnie ruszają na Camino de Santiago. Przed nimi trzy miesiące marszu, około 25 kilometrów dziennie, bez telefonu i internetu.

Początkowo różni ich niemal wszystko. Wspólna droga szybko przynosi jednak nie tylko zmęczenie, kłótnie i kolejne kilometry, ale również rozmowy, niespodziewane przygody i momenty, w których bohaterowie zaczynają mówić o rzeczach, których wcześniej nie potrafili nazwać.

Film łączy poważniejszy temat z lekką francuską komedią, a jego dodatkowym atutem są piękne zdjęcia i malownicze krajobrazy Camino de Santiago. Twórcy wykorzystali naturalne plenery szlaku, pokazując jego górskie odcinki, małe miejscowości i zmieniające się krajobrazy. Przyroda staje się ważną częścią opowieści – podkreśla trud wędrówki, ale jednocześnie daje bohaterom przestrzeń do zatrzymania się, rozmowy i spojrzenia na własne życie z innej perspektywy.

Camino staje się dla nich czymś więcej niż tłem filmowej historii. Wędrówka zmusza ich do konfrontacji z własnym życiem i stopniowo zmienia ich wzajemną relację. Film łączy lekką francuską komedię z opowieścią o drugiej szansie, relacjach i zmianie, która czasem zaczyna się od prostego gestu – od ruszenia z miejsca.

Historia ma swoje źródło w rzeczywistości. Inspiracją dla twórców była działalność francuskiego stowarzyszenia Seuil, pracującego z młodymi ludźmi znajdującymi się w trudnej sytuacji życiowej. Jedną z metod wykorzystywanych przez organizację są wielotygodniowe piesze wędrówki młodych ludzi z dorosłymi opiekunami. Zmiana otoczenia, wysiłek i czas spędzony z dala od codziennych problemów mają pomóc uczestnikom odzyskać sprawczość i przygotować się do powrotu do codziennego życia.

W Polsce film obejrzeli już pierwsi widzowie podczas pokazów przedpremierowych. Agnieszka Kozak, psycholożka i autorka książek, zwraca uwagę na relację między bohaterami: „To przepiękna, inspirująca podróż dwójki pogubionych ludzi, którzy dzięki trudnej i wymagającej relacji odnajdują to, co naprawdę ważne.”

Jasiek Mela, podróżnik i działacz społeczny, podkreśla natomiast znaczenie samej drogi: „‘Camino dla opornych’ to film, w którym Santiago de Compostela jest tylko celem, a tak naprawdę najważniejsza jest droga. Pokazuje, że każdą trudność da się przejść i że życie to są tak naprawdę relacje.”

„Camino dla opornych” nie jest więc filmem wyłącznie dla tych, którzy marzą o przejściu Camino. To historia dwóch osób, które wyruszają w drogę, choć żadna z nich nie jest na nią szczególnie przygotowana. Po drodze odkrywają, że czasem najważniejsza zmiana nie polega na dotarciu do celu, ale na tym, kim stajemy się podczas wędrówki.

Przewijanie do góry